Spektakularne projekty lotnicze rzadko łączą w sobie tak wysoki poziom ryzyka, precyzji i koordynacji technicznej, jak lądowanie samolotu na poruszającym się obiekcie. Włoski pilot akrobacyjny, Dario Costa, podjął się zadania, które jeszcze niedawno funkcjonowało wyłącznie w sferze filmowej fikcji – wylądował samolotem na dachu jadącego pociągu.
Dario Costa to włoski pilot akrobacyjny i kaskader lotniczy związany z zespołem Red Bull Air Race, który znany jest z realizacji niezwykle wymagających projektów, w których łączy precyzję pilotażu z odważnymi koncepcjami technicznymi. Światową sławę przyniósł mu już wcześniej przelot przez dwa tunele autostradowe w Turcji – rekordowy wyczyn wymagający absolutnej kontroli nad maszyną. Lądowanie na pociągu było jednak kolejnym krokiem w przekraczaniu granic możliwości.
Choć przedsięwzięcie miało charakter pokazowy, jego realizacja wymagała podejścia znanego z najbardziej wymagających operacji lotniczych: szczegółowych analiz aerodynamicznych, ścisłej kontroli parametrów oraz wielomiesięcznych przygotowań operacyjnych. Do realizacji projektu wykorzystano samolot Zivko Edge 540 – jednosilnikowa maszyna akrobacyjna, szeroko stosowana w zawodach najwyższej klasy, w tym w cyklu Red Bull Air Race. Jednosilnikowiec ten charakteryzuje się: niską masą własną, bardzo wysokim stosunkiem mocy do masy, ponadprzeciętną sterownością przy małych prędkościach i precyzyjną reakcją na jakiekolwiek wychylenia sterów.
Wielotygodniowe przygotowania
Realizacja lotu była poprzedzona wielomiesięcznymi przygotowaniami obejmującymi: modelowanie trajektorii podejścia, symulacje wpływu podmuchów bocznych, analizę wytrzymałości konstrukcji wagonów, jak i testy przy ograniczonej prędkości. Zespół techniczny opracował procedury awaryjne na każdym etapie manewru. W warunkach operacyjnych szczególne znaczenie miały: stabilność meteorologiczna, minimalizacja turbulencji oraz zachowanie stałej prędkości pociągu.
Kluczowym znaczeniem dla manewru była możliwość utrzymania stabilnego podejścia przy prędkości zbliżonej do prędkości pociągu. Synchronizacja obu obiektów w osi podłużnej była warunkiem koniecznym do bezpiecznego przyziemienia. W przeciwieństwie do konwencjonalnych podejść do lądowania, powierzchnia lądowania pozostawała poza polem widzenia Costy przez cały czas ze względu na kąt zniżania samolotu i ruch pociągu do przodu. Bez wizualnej ścieżki schodzenia, włoski pilot-akrobata lotniczy musiał polegać wyłącznie na swoim wyszkoleniu poznawczym i umiejętnościach, aby wykonać lądowanie w zasadzie „na ślepo”.
Podczas gdy pociąg pędził z maksymalną prędkością operacyjną (120 km/h), Dario Costa musiał zmniejszyć prędkość samolotu do bliskiej przeciągnięcia, wynoszącej 87 km/h, gdyż nawet najmniejsza różnica między prędkością samolotu a prędkością pociągu mogła spowodować przemieszczeniem się punktu przyziemienia i utratą kontroli nad torem dobiegu. Jadący z pełną prędkością pociąg powodował silne turbulencje i zmieniał prędkość powietrza, co sprawiało, że manewr był testem absolutnej precyzji. Poruszające się wagony tworzyły turbulentny przepływ powietrza, gdy pilot Red Bulla kierował samolot w stronę wąskiej powierzchni lądowania, zmuszając Costę do ciągłych mikrokorekt w celu utrzymania stabilności wzdłużnej i poprzecznej.
Zdyscyplinowana widowiskowość
Choć przedsięwzięcie miało charakter pokazowy, stanowi ono demonstrację możliwości współczesnego lotnictwa akrobacyjnego oraz poziomu zaawansowania analiz operacyjnych stosowanych przy niestandardowych projektach. Stanowi to przykład: skutecznej integracji pilotażu i inżynierii, wykorzystania lekkich konstrukcji w zadaniach specjalnych oraz zarządzania ryzykiem w projektach wysokiego ryzyka. Wyczyn Dario Costy pokazuje, że nawet w dojrzałym technicznie świecie lotnictwa wciąż możliwe jest przesuwanie granic operacyjnych – pod warunkiem rygorystycznego podejścia do planowania i bezpieczeństwa. Lądowanie samolotu na jadącym pociągu pozostaje jednym z najbardziej spektakularnych pokazów precyzji pilotażowej ostatnich lat – wydarzeniem, które połączyło widowiskowość z inżynierską dyscypliną.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.